
Mikołaj
10970/MEK
Święty Mikołaj; gwasz na papierze, 45 x 41,5 cm, Domaniew, powiat pruszkowski, województwo mazowieckie; wykonał malarz z kręgu warsztatów częstochowskich w drugiej połowie XIX wieku.
Popiersie Świętego lekko zwróconego w prawo i ukazanego z pochyloną głową; prawą ręką błogosławi, a w lewej trzyma pastorał. Zarost czarny, szczegóły anatomiczne twarzy zaznaczone oszczędnie cienką kreską. Karnacja beżowa. Strój biskupa obrządku łacińskiego. Na głowie infuła koloru ultramaryny z żółtym i cynobrowym oblamowaniem, krzyżem greckim i drobnymi białymi akcentami dekoracyjnymi. Wokół głowy owalna aureola okolona krótkimi cynobrowymi promieniami na żółtym tle. Płaszcz koloru ultramaryny w białe wzory, z brzegiem żółtym o cynobrowych akcentach i cynobrową podszewką widoczną przy dłoniach. Wokół wizerunku owal z naprzemiennie zakomponowanych kwiatów zbudowanych ze współśrodkowych okręgów koloru ultramaryny, błękitu i różu, a także jaśniejszego i ciemniejszego różu z kropką ultramaryny w środku. Kwiaty przedzielają pary zielonych kropek – liści. Tło niemalowane, pożółkłe. Rama drewniana prosta, powleczona brązową farbą olejną, zaszklona.
Obraz reprezentuje wytwórczość masową, charakterystyczną dla warsztatów malarskich działających w drugiej połowie XIX wieku w Częstochowie. Podobne obrazy zwane były przez wytwórców „malarstwem wodnym”. Wykonywano je jaskrawymi farbami na lichym cienkim papierze. Jak pisał Adrian Głębocki, dziewiętnastowieczny obserwator i znawca twórczości częstochowskiej, wojna secesyjna podniosła także w Europie ceny bawełny. Zdrożał wówczas ponad trzykrotnie karton, który zaczęto zastępować pergaminem. Obrazy malowane na nim były tańsze. Niską cenę uzasadniała też pośpieszna produkcja, którą wcześniejsze prawa cechowe tępiły, zabraniając wręcz malarzom trudniącym się tego typu procederem, mieszkania w mieście. Mimo marnej jakości, tandetne obrazy cieszyły się popularnością. Nabywali je pielgrzymi, przybywający ze wsi i małych miast na Jasną Górę, były też sprzedawane przez wędrownych kramarzy i obraźników, często w odległych od Częstochowy miejscowościach. Prawdopodobnie od jednego z nich, kupił opisywany obraz na jarmarku około 1876 roku, Wojciech Gerson. Ten znany i ceniony w drugiej połowie XIX wieku malarz, ilustrator, scenograf i pedagog w latach 1849-1860 z przyjaciółmi odbył wiele pieszych wycieczek. Utrwalił krajobrazy, zwyczaje i kulturę Kielecczyzny, Mazur, Lubelszczyzny, Mazowsza, a później także Małopolski i Podhala. Plonem tej włóczęgi był album „Ubiory ludu polskiego” (1855) i zbiór ilustracji do dzieła Kolberga „Lud” (1865).
Wizerunki św. Mikołaja zarówno malowane, jak i drzeworyty zwane „mikołajkami,” umieszczano w wielu regionach kraju także w budynkach gospodarczych. Święty był patronem pasterzy i zwierząt hodowlanych. Bronił ich przed wilkami i chorobami. Z wigilią świętego Mikołaja były związane liczne zwyczaje pasterskie. Od XVIII wieku 6 grudnia, dzień jego święta, stopniowo stał się oczekiwanym powszechnie dniem obdarowywania się prezentami.
Opracowała: Grażyna Mosio
Powrót do archiwum obiektów










