Poezja

Dla ciebie porzuciłam całe me szczęście
czemu każesz mi teraz tęsknić
rozłąką ból memu wnętrzu zadajesz
byś mógł przyjść i posiąść mnie
teraz się mnie nie pozbędziesz o Panie
z uśmiechem zaraz mnie przywołaj
Mira niewolnicą życie po życiu
członkami swymi przylgnij do mnie
Mira Bai
przeł. Przemysław Piekarski
Tyle uczyń, o Panie, kiedy tchnienie wydam ostatnie,
bym przyjął imię Gowindy, wtedy tchnienie wydam ostatnie.
Czy będzie to na brzegu Gangesu, czy Jamuny
bądź w pobliżu, gdy tchnienie wydam ostatnie,
czy w Benares przodków, czy w mrocznych myślach,
czy wargi nieme w uśmiechu, gdy tchnienie wydam ostatnie,
gdy z gardła tchnienie wyjdzie niewstrzymane,
obym Jamy nie oglądał, gdy tchnienie wydam ostatnie.
Wtenczas prędko przyjdź, nie zapomnij, Kriszno,
Radhę przyprowadzić, gdy tchnienie wydam ostatnie.
Przyziemne czciciela Boga pragnienie mym pragnieniem,
litość twa, niech przyjdzie, gdy tchnienie wydam ostatnie.
Rahim
przeł. Przemysław Piekarski
czemu każesz mi teraz tęsknić
rozłąką ból memu wnętrzu zadajesz
byś mógł przyjść i posiąść mnie
teraz się mnie nie pozbędziesz o Panie
z uśmiechem zaraz mnie przywołaj
Mira niewolnicą życie po życiu
członkami swymi przylgnij do mnie
Mira Bai
przeł. Przemysław Piekarski
Tyle uczyń, o Panie, kiedy tchnienie wydam ostatnie,
bym przyjął imię Gowindy, wtedy tchnienie wydam ostatnie.
Czy będzie to na brzegu Gangesu, czy Jamuny
bądź w pobliżu, gdy tchnienie wydam ostatnie,
czy w Benares przodków, czy w mrocznych myślach,
czy wargi nieme w uśmiechu, gdy tchnienie wydam ostatnie,
gdy z gardła tchnienie wyjdzie niewstrzymane,
obym Jamy nie oglądał, gdy tchnienie wydam ostatnie.
Wtenczas prędko przyjdź, nie zapomnij, Kriszno,
Radhę przyprowadzić, gdy tchnienie wydam ostatnie.
Przyziemne czciciela Boga pragnienie mym pragnieniem,
litość twa, niech przyjdzie, gdy tchnienie wydam ostatnie.
Rahim
przeł. Przemysław Piekarski
Powrót do menu głównego











